Miesięczne archiwum: Kwiecień 2014

Kredyt a rozdzielność majątkowa małżonków

Rozdzielność majątkowa to ustrój majątkowy małżeński, który charakteryzuje się występowaniem dwóch odrębnych majątków każdego z małżonków. Umowa majątkowa małżeńska (tzw. intercyza) znosi wspólność majątkową i od czasu jej zawarcia małżonkowie mogą m.in. samodzielnie zaciągać wszelkie zobowiązania finansowe, niezależnie od kwoty takiego zobowiązania. W przypadku małżeństw bez zawartej umowy rozdzielności majątkowej każde z małżonków może zaciągnąć kredyt konsumpcyjny bez wiedzy współmałżonka tylko do ustalonej przez daną instytucję finansową kwoty, może to być limit w wysokości od kilku do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych netto.

Rozdzielność majątkowa bywa dobrym sposobem na umożliwienie uzyskania finansowania małżonkom, z których jedno ma złą historię kredytową w BIK lub kiedy jedno z małżonków nie pracuje i zaniża zdolność kredytową uzyskującego dochody współmałżonka. Odpowiednie zastosowanie rozdzielności majątkowej stwarza nowe możliwości i zwiększa szanse na kredyt w niektórych bankach. Są jednak banki, które nie uznają rozdzielności majątkowej zawartej na krótko przez złożeniem wniosku kredytowego. Zdarza się również, że pomimo zawarcia rozdzielności majątkowej bank licząc koszty utrzymania policzy je dla całego gospodarstwa domowego, wliczając w to również koszty utrzymania współmałżonka. Rozdzielność majątkowa nie jest więc rozwiązaniem, które przyniesie korzyści każdemu małżeństwu mającemu problem z uzyskaniem kredytu z powyższych powodów, istotna jest tu ocena zasadności takiego kroku dokonana przez doświadczonego doradcę kredytowego. Doświadczony doradca jest w stanie ocenić zasadność zawarcia przez małżonków umowy rozdzielności majątkowej i tym samym może pomóc im uniknąć niepotrzebnych kosztów.

Zawarcie rozdzielności majątkowej skutkuje również tym, że małżonkowie nie odpowiadają wzajemnie za zobowiązania swojego współmałżonka zaciągnięte po zniesieniu wspólnoty majątkowej. Coraz częściej jest to forma zabezpieczenia się małżonków przed odpowiedzialnością za kredyty, które mogą bez ich wiedzy zaciągnąć współmałżonkowie. Nierzadko zdarza się, że trafiają do mnie klienci zainteresowani konsolidacją kredytów, które zostały zaciągnięte bez wiedzy współmałżonka… więc z doświadczenia mogę powiedzieć, że problem ten nie jest abstrakcyjny. Zdarzały się w trakcie mojej pracy sytuacje kiedy jedno z małżonków dowiadywało się po fakcie, że żona lub mąż ma zobowiązania w bankach i instytucjach pozabankowych znacznie przekraczające kwotę 100 tys. złotych. Zawsze doradzam klientom, którzy nie są już w stanie sami skonsolidować zadłużenia, o którym nic nie wie ich współmałżonek, aby jak najszybciej zdobyli się na szczerą rozmowę z partnerem i nie czekali z tym do momentu aż sytuacja zrobi się dramatyczna. Odwlekanie takiej rozmowy prawie nigdy nie kończy się dobrze i może skutkować tym, że w momencie kiedy nie da się dłużej ukrywać tej sytuacji będzie już zwyczajnie za późno na to aby zrobić z tym zadłużeniem porządek.